środa, 17 lipca 2019

Ildefonso Falcones -*Dziedzice ziemi *

  Ach majstersztyk .Dla każdego kto czytał #Katedrę  w Barcelonie # pozycja obowiązkowa .Autor znowu wiedzie  nas do Barcelony w 14 wiek , gdy katedra Santa Maria del Mar już  stoi .Ale obok płynie życie .Pewien osierocony dwunastolatek Hugo Llor znajduje możnego opiekuna i zaczyna pracę  w stoczni .Tu automatycznie nasuwa się  skojarzenie z Katedrą , według mnie całkiem uzasadnione .Młody chłopak zyskuje uznanie , ale również i wrogów .Jego przyjacielem staje  się pewien Żyd , który bardzo mu pomaga w trudnych chwilach , a tych nie brakuje .Młody Hugo obserwuje dole i niedole jego kolegów .Zaczyna potajemnie handlować , a jego kolega zostaje korsarzem .Taki układ sprzyja rozwojowi zarówno jednego jak i drugiego .Na dworze u swojego protektora tymczasem zachodzą różne zmiany .Zmieniają  się  sojusze bo i w pobliżu wojna z Sycylią i bunt wśród szlachty zaczyna przynosić profity przyjaciołom korzyści ale  też naraża na niebezpieczeństwo naszego bohatera , który nie do końca wie po czyjej stronie  stanąć .Ma okazję  do zemsty na swoim wrogu , który go poniżył , zemstę na miarę  śmierci .Ale musi znowu opowiedzieć po czyjejś  stronie .czy dokona  właściwego wyboru ?Niesamowicie wciągająca opowieść głównie o przyjaźni i o zemście która podana zostaje na zimno , bardzo zimno .Bardzo piękne .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz